Można wybrać się w pobliże Etny albo Wezuwiusza. Pasjonującym doświadczeniem może być zdobycie Teide na Teneryfie. Ale skoro już błąkamy się po Katalonii, to dlaczego nie zmierzyć się z jej wulkanami?
To żadna pomyłka - Katalonia też ma swoje wulkany. No, może wulkaniki. Jednak ich położenie oraz to, co oferuje okolica, powinno zainteresować wielbicieli przestrzeni i przemierzania pieszych lub rowerowych szlaków. Leżąca w zasadzie w Pirenejach komarka (gmina) La Garrotxa oraz Park Strefy Wulkanicznej o tej samej nazwie są doskonałym miejscem do tego typu aktywności.
Choć położony około 150 kilometrów od Barcelony, a zaledwie kilkadziesiąt od Girony, ten teren nie jest jeszcze tak tłumnie odwiedzany przez turystów. Być może wielu brakuje czasu choćby na zobaczenie głównych atrakcji największego miasta regionu, a co dopiero mówić o takich rzadko wspominanych lokalizacjach? A może brakuje tam Gaudiego z jego szalonymi projektami? Niemniej, szukający odpoczynku w ciszy i spokoju, z dala od zatłoczonych plaż i obleganych propozycji największych katalońskich miast, powinni rozważyć co najmniej kilkugodzinną wizytę w La Garrotxy.
